piątek, 31 maja 2013

Imagin z Louisem nie mój

Jesteś dziewczyną Louis od ładnych paru miesięcy. Jest wam naprawdę dobrze. W związku z tym, że wiecie o sobie prawie wszystko Louis zgłosił was do gwiazdorskiej edycji show "Wiedza o drugiej połówce" , w którym ty zadajesz o sobie pytania dla Louisa, a on odwrót. Jesteś dobrej myśli, bo znacie się bardzo dobrze.

- Wszyscy na miejsca! Kręcimy! - poinformował was reżyser.- Pamiętaj [T.I] nie robisz nic innego poza zadawaniem pytań. Wprowadzenie nakręci później nasza prowadząca.
- Tak, jasne rozumiem - odrzekłaś gotowa. Cały czas się trzęsłaś. Będziesz pierwszy raz w telewizji, chociaż twój chłopak to gwiazda.
- Nie stresuj się, będzie dobrze - pocieszył cię Louis.
I: drrrrr! Zabrzmiał dzwonek, który oznacza, że czas zacząć. Zadajesz pierwsze pytanie:
- Jaki jest mój ulubiony kolor?
- Brązowy - odrzekł Louis. Co?! Co on wyprawia! Doskonale wie, że Twoim ulubionym kolorem jest fiolet!
- Mój ulubiony film?
- Hmmmm... Któryś Harry Potter - powiedział Louis. I znów pomyłka. Przecież wiele razy mu wspominałaś, że uwielbiasz "Szkołę uczuć"!
- Jak ma na imię mój młodszy brat? - zapytałaś z nadzieją. To już na pewno wie, prostszego pytania chyba nie ma - pomyślałaś.
- John - rzekł chłopak znowu popełniając błąd. To Josh, nie John!
Byłaś już tak zdenerwowana i bez nadziei, że nie wiedziałaś co zrobisz mu po programie. On się zgrywa, czy na serio niczego o tobie nie wie?
- Wolę spódnice czy sukienki?
- Spódnice - Awwwww! Wszystko się w tobie gotuje! Sto razy mu powtarzałaś, że sukienki. "Pamiętaj, tylko nie kupuj mi żadnych spódnic na urodziny." To chyba wynika samo z siebie!
- Jak mam na drugie imię? - zapytałaś pełna nadziei.
- Marta.

Na drugie imię masz Magda, nie Marta. Teraz wściekła na Lou wybiegłaś ze studia rozpłakana.
Podbiegł do ciebie i zapytał:
- Kochanie, co się stało?
- Ty się jeszcze pytasz co się stało? Co ty wyprawiasz!? Naprawdę niczego o mnie nie wiesz? - zapytałaś ocierając łzy. Makijaż, nad którym stylistki pracowały ponad godzinę został rozmazany. Ale przecież to nie twoja wina...
- [T.I], oczywiście, że wiem - odrzekł Lou jak gdyby nigdy nic trzymając cię za rękę.
- Tak? To jaki jest mój ulubiony kolor? - zadałaś to pytanie z niedowierzaniem.
- Oczywiście, że fioletowy.
- A wolę spódnice czy sukienki?
- Sukienki, naturalnie. Zawsze krzyczysz, żebym nie kupował ci żadnych spódnic.
- Eeeej! - powiedziałaś lekko uderzając go ręką w ramię.- Dlaczego to zrobiłeś?
- Wiesz jaki ja jestem... - chwilka ciszy. Wymieniacie się spojrzeniami, bo oboje nie wiecie o co chodzi.- No zgrywus! Chciałem zobaczyć twoją reakcję jak wszystko będę przekręcał.
- I brawo, poznałeś ją! - wykrzyknęłaś już trochę mniej zdenerwowana.- Szkoda tylko, że zrobiłeś to dla żartów! A mój makijaż trzeba robić od nowa!
- [T.I], nie gniewaj się. To tylko taki głupi żarcik - po tych słowach szeroko się do ciebie uśmiechnął błagalnym wzrokiem.
- No nie wiem... Zapłata będzie sroga! Musisz mi jutro zrobić śniadanie do łóżka. Chyba, że wolisz cały tydzień!?
- Mogę cały tydzień. Dla mojego kotka zrobię wszystko. - trzeba przyznać, że zgrywusem jest i to wielkim, lecz zawsze umie cię oczarować pod każdym względem. Po godzinie nakręciliście w końcu show, które wyszło znakomicie. Od paru dni dostajesz kuszące propozycje dziennikarskie, które być może jeszcze przyjmiesz. Mimo ,że zmarnowałaś na jego żart blisko 3 godziny nadal go kochasz takim, jakim jest i nic nie zdoła was rozdzielić ( chyba, że Louis zrobi dziecko innej. :D )

niedziela, 19 maja 2013

Zayn

#Zayn

- Josh już wróciłam! - krzyczysz do swojego kuzyna zdejmując płaszczyk.
Zgadza się. Josh jest twoim kuzynem. Mieszkasz z nim w Londynie, bo studiujesz architekturę w Oxfordzie.
Wchodzisz do salonu, ale widzisz jakiegoś znajomego ci chłopaka. Zastanawiasz się kto to może być.
- [T.I]? To naprawdę ty? - zapytał przystojny brunet.
- Zayn? Tak, to ja! - odpowiedziałaś. Po jego głosie poznałaś, że jest to Zayn - twój kumpel jeszcze z piaskownicy.
- Wow! Jaki ten świat jest mały! A ty nic się nie zmieniłaś, oprócz tego, że masz warkocze!
- Ty się zmieniłeś, ale twój uśmiech nadal pozostał - powiedziałaś nadal nie dowierzając co się teraz dzieje.
- Chyba z 6 lat się nie widzieliśmy!
- Dokładnie, bo kiedy ty miałeś 13 lat przeprowadziłeś się do centrum Londynu. A ja zostałam sama...
Do pokoju wchodzi Josh.Mówi:
- Ach, cześć [T.I]! To jest Zayn, poznajcie się.
- My już się znamy - oznajmiłaś z szerokim uśmiechem.
- I to od zawsze, można powiedzieć - dodał zadowolony chłopak.- A tak właściwie to skąd znasz Josha?
- To jest mój kuzyn - powiedziałaś.- A ty?
- To jest mój kumpel!
- Dobry kumpel - Josh podszedł do niego i przybił żółwika.
- Wiesz Josh, ja już muszę iść. Ale porwałbym twoją kuzynkę na jakiś spacer... Co ty na to? - zaproponował.
- Jestem jak najbardziej za! - potwierdziłaś jego zamiary i szybkim krokiem poszłaś po płaszczyk.
- Tylko bądź grzeczna - powiedział ze śmiechem Josh.
- Będę! - krzyknęłaś i razem z Zaynem wyszłaś z mieszkania.


Poszliście na spacer do parku. Między czasie nie brakowało wam tematów do rozmów. Postanowiliście usiąść na jakiejś ławce.
- A właśnie! Opowiadaj co tam u twojego Brocka! - rzekł Zayn.
- Żadnego mojego... I szczerze zakończenie z nim znajomości to najlepsze co mnie w życiu spotkało! - powiedziałaś szczerze.- Teraz podobno jest dilerem narkotyków! A co u twojej Trish?
- Nie mówmy lepiej o tym. To zamknięty rozdział. Nigdy jej nie wybaczę...
- Dobrze, cofam pytanie - odrzekłaś z lekkim uśmiechem.- A jak jest być gwiazdą?
- Jaką tam gwiazdą... Dopiero z chłopakami się rozkręcamy! A skąd wiesz?
- Oglądałam was w "X Factorze". I muszę powiedzieć, że dużo na sms-y na was wydałam! Musisz mi to jakoś oddać! - powiedziałaś nie na serio.
- Na przykład stawiając ci obiad w McDonaldzie? - zaproponował patrząc ci w oczy.
- Dokładnie to miałam na myśli!


Jesteście w środku McDonalda. Zayn właśnie zamawiał jedzenie, gdy ty zajęłaś wam miejsce.
- Nic się nie zmieniło? Bo zamówiłem ci czekoladowy szejk, frytki i kurczaka.
- Skąd wiedziałeś? - zapytałaś ze zdziwieniem.
- Ja wszystko pamiętam! Sobie zamówiłem to samo, tylko szejk...
- ... truskawkowy - przerwałaś mu, by pokazać, że ty też pamiętasz o tych wspomnieniach z dzieciństwa.
- Dokładnie, truskawkowy. - i znów się uśmiechnął.

Zjedliście obiad ciągle wspominając stare, dobre czasy. Kiedy wyszliście z lokalu akurat zaczął padać deszcz. Zayn powiedział:
- [T.I] chodźmy do mojego domu, jest bliżej.
- Zgoda! - odparłaś bez zastanowienia,
Biegliście ile sił w nogach, ale mimo to porządnie zmokliście. Taka to już jest ta Angielska pogoda... Zayn pobiegł zmienić strój, ale nie zapomniał i o tobie. Przyniósł ci do wyboru swoje bluzki, abyś którąś założyła żeby nie zachorować.
- Wybierz którąś, i chodź ze mną. Pokaże ci gdzie jest łazienka.
Wybrałaś żółtą z napisem 'I ♥ dreaming' . Kiedy zeszłaś na dół chłopak czekał na ciebie z kakaem.
- Zrobiłem nasz ulubiony napój z dzieciństwa - kakao! - pochwalił się podsuwając ci kubek.
- To niemożliwe... Zjawiasz się z dnia na dzień i czytasz mi w myślach! - parsknęłaś śmiechem ze szczęścia.
- Taki już jestem. - puścił do ciebie oczko.- Jesteś tutaj brudna!
- Gdzie? - zapytałaś.
Zayn złapał cię za podbródek, spojrzał głęboko w oczy i zaczął całować. Nawet nie wiem kiedy znaleźliście się w łóżku. On był taki delikatny i czuły, że nawet nie miałaś najmniejszej ochoty protestować.


Obudziłaś się rano. Usiadłaś na łóżku, bo chciałaś przemyśleć cały wczorajszy dzień. Nagle poczułaś, że ktoś obejmuje cię lekko w talii - był to oczywiście Zayn.
- Jak ci się dzisiaj spało? - ze swoich ust wydusiłaś tylko te krótkie pytanie.
- Słuchaj, muszę ci coś powiedzieć... - zaczął chłopak.
- Tak?
- Muszę ci powiedzieć, że gdy byliśmy dziećmi zawsze mi się podobałaś, teraz zresztą też...
- To tak jak ty mi! Tylko nigdy nie miałam odwagi ci tego powiedzieć.
Zayn głośno przełknął ślinę.
- A może byśmy tak spróbowali być razem? - zapytał w końcu.
- No pewnie! Zawsze mi się podobałeś - popatrzyłaś mu przez dłuższą chwilę w oczy i pocałowałaś w policzek.


***
5 miesięcy później.
Jesteś zakochana jak nigdy! W waszym związku bywają sprzeczki, ale zawsze umiecie dojść do porozumienia. Koledzy z zespołu Zayna za tobą przepadają, że nieraz bywa on zazdrosny.
I pomyśleć, że jedno spotkanie po latach zmieniło całe twoje życie...

Imagin z Liamem , nie mój




Masz 18 lat. Jesteś zawodową tancerką. Przyjaźnisz się z Justinem Bieberem od piaskownicy, a dzięki niemu poznałaś swojego chłopaka -Liama, z którym jesteś od 4 miesięcy. Jesteście ze sobą naprawdę szczęśliwi. Od jakiegoś czasu zauważyłaś, że Harry jest zazdrosny o Jusa, chociaż to tylko twój przyjaciel...


***
Piękne słoneczne południe. Wygrzewasz się na plaży czytając gazety i pijąc drinki bezalkoholowe jeden po drugim. Okulary przeciwsłoneczne, krem z filtrem - to wszystko czego ci trzeba, by cieszyć się z lata! Prawdziwy raj.
- Buuu! - usłyszałaś za plecami i się zlękłaś.
- Justin! Mało zawału nie dostałam!
- Sory - uśmiechnął się i przywitał.
- Co tam u ciebie? - zapytałaś.
- W porządku. A u ciebie?
- Jak widzisz - raj na ziemi! Chcesz może się czegoś napić?
- Nie, ale dzięki. Przyszedłem tutaj, bo mam do ciebie sprawę.
- Słucham - odrzekłaś zaciekawiona zdejmując okulary z nosa.
- Zatańczyłabyś w moim najnowszym teledysku? - zapytał Jus.
- Ja?
- Tak, ty! Jesteś niezastąpiona! A przecież kiedyś obiecałaś mi, że będziemy razem współpracować.
- W takim razie jasne.
- Naprawdę? - zapytał z zaskoczeniem.
- Tak! - odpowiedziałaś uśmiechając się.
- Nawet nie wiesz jak kochana jesteś! To dla mnie wiele znaczy!
- To ja będę zaszczycona współpracując z tobą - powiedziałaś.
- Haha! Naprawdę?
- No jasne!
- Ok. Dzięki za wszystko. Ja muszę już lecieć, bo jestem umówiony z Seleną. O wszystkim cię poinformuje esem. Papa! - rzekł, po czym cię przytulił.


Wieczorem przyszedł do ciebie Liam. Siedzieliście razem przytuleni na huśtawce w pięknym ogrodzie.
- Wiesz zapomniałam ci powiedzieć! Justin zaproponował mi wystąpienie w jego teledysku! - powiedziałaś bawiąc się jego włosami.
- I co powiedziałaś?
- Jak to: co? Zgodziłam się!
- Ale jak to? Dlaczego? - rzekł zdenerwowany.
- Bo mnie poprosił, jest moim kumplem i w ogóle. Mu nie potrafię odmówić.
- Wycofaj się z tego - oznajmił twardo Liam.
- Co? Niby dlaczego?
- Nie widzisz, że on cię podrywa!?
- Justin? oh, daj spokój Liam. On ma Selenę!
- I co z tego? Widzę jak się ślini na twój widok! - ciągnął dalej .
- Ubzdurałeś to sobie!
- Nie sądzę!
Zeszłaś mu z kolan i usiadłaś obok, dalej.
- Słuchaj, jeśli nie możemy się dogadać w takiej sprawie to dajmy sobie spokój! - powiedziałaś.
- Ale... jak to?
- Tak, że zerwijmy. A ty wiedz, że ja i tak wystąpie w tym teledysku i mam gdzieś to, czy ci się to podoba czy nie! - po tych słowach wyszłaś z ogrodu, zamknęłaś się w łazience żebyś mogła popłakać w samotności.


***
Już od 3 tygodni nie rozmawiałaś z Liamem. Nie dzwonił, nie sms-ował - tak samo ty. Dziś odbywa się kręcenie teledysku do klipu Justina. Ciągle trzymasz w ręce komórkę, na wypadek gdyby Liam zadzwonił. Jednak nie doczekałaś się.
Po dłuższych zastanowieniach podeszłaś do Justina i powiedziałaś:
- Justin, muszę załatwić ważną sprawę. Niedługo będę z powrotem.
- Ok, nie ma sprawy. Ale bądź przed 13!

Z oficjalnego bloga chłopaków wiedziałaś, że mają teraz sesję do magazyny Fabolous. Postanowiłaś tam pojechać i porozmawiać z Liamem.
Gdy byłaś na miejscu zobaczyłaś Liama i resztę chłopaków. On ciągle trzymał w ręku komórkę - zupełnie jak ty. Czekał aż zadzwonisz lub napiszesz.
- Stary, chodź już! Nie zadzwoni. Odpuść sobie.
- Masz rację. już idę - odpowiedział zmartwiony Liam.
- Poczekaj! - krzyknęłaś i pobiegłaś do niego. Spojrzał na ciebie z niepewnym uśmiechem.- Przepraszam cię za wszystko! Jeśli nie chcesz, nie wystąpie w tym teledysku!
- Tak się cieszę! - wykrzyknął, podniósł cię, przytulił i kręcił w około.
- Przestań! Ludzie patrzą. - uspokoiłaś go.- Napradę. Nie muszę tam wystąpić.
- Ale wystąpisz.
- Dziękuję! Jesteś wspaniały!
Po skończeniu sesji dla tego magazynu razem z Liamem poszłaś na plan teledysku Justina. Wystąpiłaś tam i dobrze się bawiłaś, a Liam ciągle był przy tobie. W czasach przerwy tliliście się i szeptaliście czułe słówka. Czułaś, że wasz związek jest w stanie przetrwać wiele!

Imagin z Harrym cz. 4

- Dzieki Hazza dobrze sie bawiłam .
- Ja też / odpowiedział chłopka
Staliśmy przed drzwiami naszego domu
- No więc , jesteś naprawde wspaniałą dziewczyną , znamy sie od 248 godzin ( 2 dni ) Czy ty chcesz zostać ....
- Tak chce / wykrzyknełam
A Harry podniusł mnie i kręcił wokół własnej osi . Gdy nagle złączyliśmy ie w namiętnym pocałunku .  Teraz jestem z Harrym najszczęśliwsza z dziewczyn . Kocham go i planujemy sie pobrać . ;D



Imagin z Justinem Ciąg dalszy

Wybiegłam . Czułam sie jak szmata , oszukana i zdradzona , wykorzystana .
3 dni później
Justin dobija sie  do mnie cały czas , ja nie wychodziłam od 3 dni , nie przespane noce , mokra poduszka od łez itd . Lecz dziś postanowiłam wyjść więc ubrała sie w to.
Poszłam do parku , usiadłam na lawce mojej i Justina tak ją nazwaliśmy . Założylam kaptur od bluzy Justina . By nikt mnie nie poznał . Po 10 minutach dosiadł sie do mnie jakiś chlopak w kapturze i okularach . Zaczęłam szlochać gdyż przypomniał mi sie tamten widok . Ten chlopak tez zaczął płakać .
- Co się stało / spytałam
- Jestem zajebanym dupkiem !
- Dlaczego ?
- To długa historia
- Prosze powiedz
- Okey , Straciłem dziewczyne , najważniejszą z mojego życia . Moge nawet dla niej zostawić sławę !
- To kim ty jesteś ?
Chłopak zdjął kaptur i okulary . Zza kaptura wychyliła sie twarz ... to był Justin .
- To teraz ty się ujawnij nie znajoma .
Zsunełam kaptur . Justin nie dowierzał .
- [T.I] ja cie przepraszam to było przez jeden pojebany zakład . Proszę wybacz !!!!!!
- Okey wybaczam :)
- Yeah !!!!!!!! Kocham cie [T.I] !!!!!!! / Jus krzyczał na cały park .
- Ciszej idioto hahahahha ;D
- Hhahahahah ;** i POŁĄCZYLIŚMY SIE W DŁUGIM POCAŁUNKU . Teraz po 8 miesiącach pobraliśmy sie a po 12 urodził sie mały Bieberek . I żyjemy długo i szczęśliwie . ;)

środa, 24 kwietnia 2013

Imagin z Justinem Bieberem C.D.N jutro 25 . 04 .13

Włącz to https://www.youtube.com/watch?v=XuxMgUDOVNM
Jestem z Jusem 2 lata . Ostatnio stał się jaki inny . Dziś wrócił z trasy i postanowiłam mu zrobić niespodziankę i pójść do jego domu . Ubrałam sie w to
 Pod domem Biebsa :
Zadzwoniłam dzwonkiem , odtworzył Justin ................. w ręczniku ? Może się kąpał .
Włącz https://www.youtube.com/watch?v=HLZKi5Zzju0 JAK SIE SKOŃCZY WŁĄCZ OD NOWA.
- Hey Jus .
- Hey co ty tu robisz ?
- Przyszłam zobaczyć mojego chłopka  po trasie a cos nie tak ?
- Nie wszystko okey kochanie .... może idz juz do domu jestes wyczerpana . Biegałaś , połóż sie spać .
- Nie nie jestem czy zobacz....../ zostało mi bezczelnie przerwane
- Kotku chodz szybko bo pragnę cie dalej ...
- Justin kto to ? / Powiedziała Selena Gomez ? I to naga .....
- Jak mogłeś ... mieliśmy się pobrac a ty takie akcje odstawiasz ? Z nami koniec nie chce cb znać !!! / Powiedziałam z płaczem


Imagin z Harrym cz. 3

Usłyszałam dzwonek do drzwi . Moja mama odtworzyła drzwi , zza drzwi wychyliła się kobieta z butelką wina .
- Chłopcy ! Chodźcie  juz !
- Okey już idziemy !
- Przepraszam za nich , no więc to mój syn .... a to chłopaki z zespołu .
- Witam . / Powiedziała moja mama
- Dobry wieczór proszę pani / odpowiedzieli chórem
Moje mysli : " Mmmm .... nawet przystojni ale najbardziej ten w loczkach Wyglądali tak
- Jestem [ I.T.M ] ( imie twojej mamy ) . A to moja córka [T.I]
- Hey. Ja jestem Harry , to jest Louis , NIall , Liam i Zayn , a to moja mama Anna
- Hey . A moje imie to juz znacie , chyba ....
- Tak znamy :) / Odpowiedział Harry
 NASTEPNY DZIEŃ
- Witaj jak sie spało ? / spytał Harry 
- Co ... co ty tu robisz ?
- No przecierz mam tu mieszkać
- Ahh no tak sorry i nawet dobrze
- Mi tez ;)
- :)
- Może dziś pójdziemy do wesołego miasteczka , poznac się ?
- Możemy :)
- No to przed drzwiami za 30 min .
- Okey , lece sie ubrac
- Ja tez
Ubrałam  sie w to ( tylko do tego converse )


sobota, 16 marca 2013

Imagin z Harrym cz. 2

Właśnie przyjechałam pod doójm ....... nie sorry to ......... villa !  To .. to .. to ..to
villa!!!!!!!!  Weszłam do środka
- Córciu na górze 3 drzwi na prawo twój pokój
- Okej !!! / krzyknęłam szczęśliwa
Weszłam do pokoju co ? pokoju to niebo a nie sypialnia  !!!! pokój  . Jeszcze mój ulubiony kolor .
 Zeszłam na dół do salonu . 
kuchnia
- łazienka
Po obejrzeniu domu postanowiłam zadzwonić do chłopaków  :
- Halo / Mike
- Hej to ja [T.I]
- No hej
-Może gdzieś wyskoczymy i mi pokarzecie miasto ?
- No okey . Powiedz mi swój adres .
- ************ *** * *
- Ej?
- No ?
- Chyba mieszkamy na przeciwko ! Hahaha
- Fajnie ;)
- No , za 30 min . będziemy po cb .
- Ok . Pa
-Pa
Postanowiłam się ubrać w to.
Usłyszałam dzwonek do drzwi , więc odtworzyłam .
-Heeej ! / Wykrzyknęli razem
-No Hejka , idziemy ?
- Jasne
Najpierw poszliśmy do Big Bena potem na London Eye . Jest już 21 . Usłyszałam dzwonek telefonu
,,,,,,,, .
Dzwoniła mama :
- Halo ?
- Córciu chodz szybko do domu bo moja koleżanka z synem przychodzą .
- Co ? Po co ?
- No wiesz będą z nami mieszkali w pokoju gościnnym , ona dałam mi prace i dom .
- Ahha no okey .
-Pa .
Koniec rozmowy '''
- Dobra  chłopaki spadamy późno .
- No spoko
~ Dom ~
- Już jestem !
- Córciu idź sie przebierz w coś eleganckiego !
- Okey
Postanowiłam ubrać się tak
i te buty .













Imagin z Harrym cz.1

Jestem [T.I] . Mam 17 i pół lat . Jestem fotomodelką . Dziś mam przeprowadzkę -,- niestety muszę zostawić przyjaciółki

..... i chłopaka ;c

dlatego że rodzice dostali avans w Londynie i muszę się przeprowadzić z USA .  19 czerwca czas na pakowanie się i porzegnanie się z przyjaciółkami i chłopakiem ;c od paru dni płaczę ale daję rade . Zaczęłam pakować ciuchy a meble były już na miejscu . 20 czerwca , właśnie jadę na lotnisko . 5 godzin później ,  wysiadam z samolotu , poznałam 2 ładnych chłopaków i dali mi numery : Mike ( czytaj : Majk ) i Dylan :
Mike :

Dylan :

początek !!

Hej to jest początek . Tu będę pisałą imaginy z One Direction , Codim Simpsonie , Austinie Mahone jak i Justinie Bieberze .                 




                                 One Direction



Cody Simpson


Justin Bieber
 

Austin Mahone