#Zayn
Zgadza się. Josh jest twoim kuzynem. Mieszkasz z nim w Londynie, bo studiujesz architekturę w Oxfordzie.
Wchodzisz do salonu, ale widzisz jakiegoś znajomego ci chłopaka. Zastanawiasz się kto to może być.
- [T.I]? To naprawdę ty? - zapytał przystojny brunet.
- Zayn? Tak, to ja! - odpowiedziałaś. Po jego głosie poznałaś, że jest to Zayn - twój kumpel jeszcze z piaskownicy.
- Wow! Jaki ten świat jest mały! A ty nic się nie zmieniłaś, oprócz tego, że masz warkocze!
- Ty się zmieniłeś, ale twój uśmiech nadal pozostał - powiedziałaś nadal nie dowierzając co się teraz dzieje.
- Chyba z 6 lat się nie widzieliśmy!
- Dokładnie, bo kiedy ty miałeś 13 lat przeprowadziłeś się do centrum Londynu. A ja zostałam sama...
Do pokoju wchodzi Josh.Mówi:
- Ach, cześć [T.I]! To jest Zayn, poznajcie się.
- My już się znamy - oznajmiłaś z szerokim uśmiechem.
- I to od zawsze, można powiedzieć - dodał zadowolony chłopak.- A tak właściwie to skąd znasz Josha?
- To jest mój kuzyn - powiedziałaś.- A ty?
- To jest mój kumpel!
- Dobry kumpel - Josh podszedł do niego i przybił żółwika.
- Wiesz Josh, ja już muszę iść. Ale porwałbym twoją kuzynkę na jakiś spacer... Co ty na to? - zaproponował.
- Jestem jak najbardziej za! - potwierdziłaś jego zamiary i szybkim krokiem poszłaś po płaszczyk.
- Tylko bądź grzeczna - powiedział ze śmiechem Josh.
- Będę! - krzyknęłaś i razem z Zaynem wyszłaś z mieszkania.
Poszliście na spacer do parku. Między czasie nie brakowało wam tematów do rozmów. Postanowiliście usiąść na jakiejś ławce.
- A właśnie! Opowiadaj co tam u twojego Brocka! - rzekł Zayn.
- Żadnego mojego... I szczerze zakończenie z nim znajomości to najlepsze co mnie w życiu spotkało! - powiedziałaś szczerze.- Teraz podobno jest dilerem narkotyków! A co u twojej Trish?
- Nie mówmy lepiej o tym. To zamknięty rozdział. Nigdy jej nie wybaczę...
- Dobrze, cofam pytanie - odrzekłaś z lekkim uśmiechem.- A jak jest być gwiazdą?
- Jaką tam gwiazdą... Dopiero z chłopakami się rozkręcamy! A skąd wiesz?
- Oglądałam was w "X Factorze". I muszę powiedzieć, że dużo na sms-y na was wydałam! Musisz mi to jakoś oddać! - powiedziałaś nie na serio.
- Na przykład stawiając ci obiad w McDonaldzie? - zaproponował patrząc ci w oczy.
- Dokładnie to miałam na myśli!
Jesteście w środku McDonalda. Zayn właśnie zamawiał jedzenie, gdy ty zajęłaś wam miejsce.
- Nic się nie zmieniło? Bo zamówiłem ci czekoladowy szejk, frytki i kurczaka.
- Skąd wiedziałeś? - zapytałaś ze zdziwieniem.
- Ja wszystko pamiętam! Sobie zamówiłem to samo, tylko szejk...
- ... truskawkowy - przerwałaś mu, by pokazać, że ty też pamiętasz o tych wspomnieniach z dzieciństwa.
- Dokładnie, truskawkowy. - i znów się uśmiechnął.
Zjedliście obiad ciągle wspominając stare, dobre czasy. Kiedy wyszliście z lokalu akurat zaczął padać deszcz. Zayn powiedział:
- [T.I] chodźmy do mojego domu, jest bliżej.
- Zgoda! - odparłaś bez zastanowienia,
Biegliście ile sił w nogach, ale mimo to porządnie zmokliście. Taka to już jest ta Angielska pogoda... Zayn pobiegł zmienić strój, ale nie zapomniał i o tobie. Przyniósł ci do wyboru swoje bluzki, abyś którąś założyła żeby nie zachorować.
- Wybierz którąś, i chodź ze mną. Pokaże ci gdzie jest łazienka.
Wybrałaś żółtą z napisem 'I ♥ dreaming' . Kiedy zeszłaś na dół chłopak czekał na ciebie z kakaem.
- Zrobiłem nasz ulubiony napój z dzieciństwa - kakao! - pochwalił się podsuwając ci kubek.
- To niemożliwe... Zjawiasz się z dnia na dzień i czytasz mi w myślach! - parsknęłaś śmiechem ze szczęścia.
- Taki już jestem. - puścił do ciebie oczko.- Jesteś tutaj brudna!
- Gdzie? - zapytałaś.
Zayn złapał cię za podbródek, spojrzał głęboko w oczy i zaczął całować. Nawet nie wiem kiedy znaleźliście się w łóżku. On był taki delikatny i czuły, że nawet nie miałaś najmniejszej ochoty protestować.
Obudziłaś się rano. Usiadłaś na łóżku, bo chciałaś przemyśleć cały wczorajszy dzień. Nagle poczułaś, że ktoś obejmuje cię lekko w talii - był to oczywiście Zayn.
- Jak ci się dzisiaj spało? - ze swoich ust wydusiłaś tylko te krótkie pytanie.
- Słuchaj, muszę ci coś powiedzieć... - zaczął chłopak.
- Tak?
- Muszę ci powiedzieć, że gdy byliśmy dziećmi zawsze mi się podobałaś, teraz zresztą też...
- To tak jak ty mi! Tylko nigdy nie miałam odwagi ci tego powiedzieć.
Zayn głośno przełknął ślinę.
- A może byśmy tak spróbowali być razem? - zapytał w końcu.
- No pewnie! Zawsze mi się podobałeś - popatrzyłaś mu przez dłuższą chwilę w oczy i pocałowałaś w policzek.
***
5 miesięcy później.
Jesteś zakochana jak nigdy! W waszym związku bywają sprzeczki, ale zawsze umiecie dojść do porozumienia. Koledzy z zespołu Zayna za tobą przepadają, że nieraz bywa on zazdrosny.
I pomyśleć, że jedno spotkanie po latach zmieniło całe twoje życie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz