środa, 30 kwietnia 2014

# Harry ( nie mój )

Płakałam , cały czas . To już rok a ja dalej nie mogę sie pozbierać . Czy to normalne ? Czy to normalne że to aż tak mnie zabolało ? Teraz jestem sama , dosłownie , pusty  dom , wielkie miasto Warszawa a ja juz nie mam nikogo ,  żadnej rodziny . Jedyny brat i to cioteczny jest za granicą w Londynie . Nie mam pieniędzy nawet na podróż , wielki dom a ja taka mała w nim się czuje . Pod koniec wakacji moi rodzice wracali z Dubaju i niestety ...... zdarzył ........się .......... wypadek ...    .
Jutro pierwszy dzień szkoły . Spakowałam książki do torby i rzeczy na W-F . Weszłam pod prysznic . Spłukałam swoją twarz i odetchnęłam . Chwile wyluzowania się . Jutro będę uśmiechnięta żeby bardziej sie nie dołować i moich przyjaciół jak i wszystkich obok nas . Przed położeniem się do łóżka zadzwonił telefon .
- Hej Jes , jak sie trzymasz ? / Powiedział chłopięcy głos po angielsku
- Li ? Hej , nawet dobrze .... to już rok , musi być ale najgorsze to że jestem w wielkim domu ..... sama . / Odpowiedziałam po innym języku ( ENG )
- Biedna , przepraszam że nie mogłem cię odwiedzić . Ale ty możesz mnie , na stałe ale możesz . / Spytał z nadzieją w głosie
- Li , nie chce przeszkadzać , teraz masz ćwiczyć i rozwijać sie . A ja tam ? Jakoś nie fajnie bym sie czuła .
- Ależ nie !! Nie będziesz przeszkadzała . Mamy to ustalone a nawet z chłopakami zrobiliśmy twój pokój .
- Skoro już wszystko ustalone , to chętnie cię odwiedzę . Ale nie mam żadnych pieniędzy tylko 100 na miesiąc na jedzenie ledwo mi starcza ;/
- Jes , nie martw się wszystko zrobione , lecisz sponsorowanymi przez Modest liniami . Mamy za darmo tam wszystko . :)
- Serio ?
- Tak , dobra to leć spać bo już ciemno i do szkoły trzeba jutro iść znów . Wszystko prześle esemesem .
- Okej .

**
Już miną rok od kąt mieszkasz w Londynie , razem z bratem i kochanym chłopakiem Harrym  . Niedługo . Chcę cie zabrać na prawdziwą pierwsza randkę . Miejmy nadzieje że wszystko pójdzie świetnie . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz