niedziela, 27 kwietnia 2014

# Niall

Śpieszyłaś się do pracy , pracowałaś już tam rok i ani razu nie zdarzyło Ci się spóźnić. Dlatego czym prędzej wstałaś , ubrałaś się w wcześniej przygotowane ubrania , wykonałaś lekki makijaż , a włosy spiełaś w wysokiego koka , po czym wziełaś do ręki jabłko i wyszłaś z mieszkania. Ruszyłaś przez miasto co jakiś czas gryząc jabłko , które miało służyć za śniadanie. Jak codziennie o tej samej porze stanełaś przed restauracją z napisem ,,Nando's''.  ,,Jeszcze rok'' -pomyślałaś. Chodziło o to , że
zbierałaś pięniądze na wymarzone studia. Za rok nie będziesz już musiała pracować na cały etat , tylko pół.

Odważnym krokiem ruszyłaś przed siebie i pchnęłaś duże szklane drzwi po czym skierowałaś się do lady , za którą stała już twoja przyjaciółka
-Cześć {T.I}- odezwała się jako pierwsza z wielki uśmiechem na twarzy jak to miała w zwyczaju , w porównaniu do Ciebie ona
pracowała w ,,Nando's'' owiele dłużej
-Hej- odpowiedziałaś i weszłaś na zaplecze by nałożyć na siebie firmową koszulkę i fartuszek , którym opasałaś biodra. Ruszyłaś ku stolikom gdzieś siadali nowi goście i przyjmowałaś od nich coraz nowsze zamówienia. Gdy nagle wszedł do waszej restauracji nie codzienny gość ,a mianowicie Niall , Niall Horan. Byłaś wielką fanką zespołu One Direction , więc gdy tylko go ujżałaś podbiegłaś do swojej przyjaciółki i poinformowałaś ją o tym kto odwiedził tą restaurację. Niestety Niall wywował wielkie zamieszanie wśród wielu klientek , dlatego musiałaś wyprosić te dziewczyny z restauracji , więc podeszłam do zebranego tłumu przy stoliku Horana
-Dzieńdobry , przepraszam bardzo , ale muszę panie wyprosić , jesteście niestety zbyt głośno- dziewczyny nie były oporne , ale trochę zawiedzone wyszły z reastauracji
-W czym mogę służyć ?- spytałaś Nialla , jako iż był waszym gościem
-Numer pięć z karty obiadowej- odezwał się swoim melodijnym głosem , który niemalże zwalił Cię z nóg - I poproszę wodę do picia - dodał na koniec
-To wszytsko ?- spytałaś na co on pokiwał głową , więc odeszłaś. Podczas gdy twoja przyjaciółka nalewała do dzbanka wody i szukała szklanki w półce , ty cały czas opowiadałaś jaki to on jest idealny. Wkońcu wziełaś do ręki dzbanek i szklankę i ruszyłaś w stronę stolika przy , którym siedział Horan , nagle usłyszałaś z okolić drzwi wejściowych jak ktoś krzyknął imię i nazwisko wokalisty i kilka sekund później poczułaś jak upadasz na ziemię razem z potłuczonym dzbankiem i szklanką , a woda wylądowała na tobie. Posłałaś sprawczyni pełne gniewu spojrzenie , a z zaplecza wyszedł Was szef , który wyprowadził dziewczynę za drzwi restauracji i kazał tobie się nie przejmować , dziękowałaś bogu , że masz tak wyrozumiałego szefa. W tym samym czasie obok Ciebie pojawił się Niall
-Przepraszam Cię bardzo za nią- odezwał się z lekka skruszony
-To nie pana wina- odezwałaś się ,
-Mów mi Niall , daj ręke pomogę Ci- zaproponował
-{T.I} , dzięki- wstałaś , a twoja przyjaciółka przyszła z zmiotką i posprzątała w tym samym czasie , poszłaś na zaplecze i ściągłaś mokrą koszulkę i ubrałaś tą w , której przyszłaś do pracy , a fartuszek wziełaś drugi , który wisiał na chaczyku po czym wziełaś nowy dzbanek z wodą i szklankę , którą położyłaś na stoliku Horana
-Proszę , zaraz przyniosę danie- uśmiechnełaś się prawie wybuchając śmiechem. Wróciłaś do kuchni i wziełaś od swojej BF danie , które ostrożnie wziełaś i wróciłaś do stolika Nialla
-Proszę to twoje i jeszcze raz przepraszam za tą wodę-
-No coś ty , siadaj pogadamy- zaproponował , a ty rozejrzałaś się po restauracji czy nikt nowy nie przyszedł i usiadłaś obok Horana - Od dawna tutaj pracujesz ?-
-Ponad rok , kurde- odpowiedziałaś na pytanie , a już kolejni klienci przyszli do restauracji , więc odeszłaś od stoliku Nialla. Później już go nie widziałaś , najwidoczniej zjadł , zapłacił i wyszedł. Byłaś trochę przybita. O godzinie siedemnastej trzydzieści wyszłaś z pracy i by trochę odetchnał usiadłaś na ławce przed restauracją i zapaliłaś papierosa , czego często nie robisz. Przez dobre kilka tygodni wspominałaś sytuację z tego dnia , gdy spotkałaś Nialla. Widziałaś go z zepołem na bilbordach, w gazetach , oglądałaś ich wywiady i za każdym razem gdy widziałaś Horana wspominałaś. Dokładnie rok później , gdy nie pracowałaś już w ,,Nando's'' , ponieważ zdecydowałaś się wyprowadzić do innego miasta , spotkałaś go. Siedział w parku i jak zwykle rozdawał autografy. Nie myślałaś , że go jeszcze zobaczysz. Wpatrywałaś się w niego dobre 10 minut , aż on Cię zauważył i przeprosił fanki by móc się z tobą przywitać. Spędziliście razem piękne , słoneczne popołudnie. Od tamtego dnia spotykaliście się coraz cześciej , że po pięciu latach staneliście razem na ślubnym kobiercu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz